O nas
Prowadzenie szkoły językowej jest dla mnie sposobem na odnalezienie pasji w pracy i możliwością lepszej kontroli stylu i jakości życia – przyznaje Monika Ferreira, Właściciel i Dyrektor Zarządzający filii szkoły LINGUA NOVA w Piasecznie i szkoły MAŁA LINGUA kursy języków obcych dla dzieci.
Swoją przygodę z językami obcymi rozpoczęłam studiując Germanistykę na Uniwersytecie Warszawskim.
Studia, oprócz biegłego opanowania niemieckiego, poznania literatury, historii i kultury krajów niemieckojęzycznych, uświadomiły mi jak ciekawe i rozwijające są kontakty z innymi narodowościami i rozbudziły we mnie chęć poszukiwania swojego miejsca w świecie właśnie w środowisku międzynarodowym.
Biegłe opanowanie jednego języka umotywowało mnie szybko do nauki innych języków – angielskiego i francuskiego.
Pierwsze lata kariery zawodowej wiążę z pracą w międzynarodowych korporacjach.
Już na czwartym roku studiów rozpoczęłam pracę w dużej niemieckiej firmie, na stanowisku tłumacza języka niemieckiego. Tłumacząc na spotkaniach biznesowych i podczas negocjacji handlowych, szybko jednak odkryłam, że język może być dla mnie tylko narzędziem do pełnej realizacji w sferze zawodowej. Od pracy oczekiwałam czegoś więcej, jak tylko pasywnego odtwarzania czy przekazywania biznesowych rozwiązań innych…
Dwuletnie tłumaczenie umożliwiło mi zdobycie wiele praktycznej wiedzy handlowej i umiejętności biznesowych, których nie odnalazłam potem nawet na podyplomowych studiach Marketingu w warszawskiej SGH.
Po dwóch latach tłumaczeń byłam już przygotowana do objęcia samodzielnego stanowiska managerskiego w dużej międzynarodowej firmie handlowej. Moja kariera zawodowa postępowała bardzo dynamicznie. W wieku 27 lat zostałam managerem zakupu, zarządzającym 30 osobowym działem handlowym i obrotem rocznym około kilkuset milionów złotych.
Praca w międzynarodowych strukturach dużych korporacji była dla mnie świetną szkołą zdobywania „know how” na temat kultury organizacyjnej i procesów decyzyjnych w dużych firmach. Ciekawym i kompleksowym zadaniom i wyzwaniom towarzyszyły jednak presja na osiąganie coraz to lepszych rezultatów handlowych i ogromne tempo życia.
Dla osób niepokornych i wymagających taki styl życia jest w dłuższej perspektywie nie do zniesienia i dlatego szybko pojawiła się pierwsza, jakże banalna refleksja, że w życiu liczy się nie tylko praca…
Kiedy praca zaczęła być dla mnie już tylko ciężarem a zdobywane nowe doświadczenia przyjmowałam z obojętnością, zaczęłam zadawać sobie pytanie, dlaczego sprzedawać swój know how innym, jeżeli mogę go sama spożytkować, pracując na własny rachunek i realizując własne marzenia i ambicje…
I tak pojawił się pomysł otwarcia własnej szkoły językowej.
Z jednej strony miał być to projekt połączenia upodobania do języków obcych i znajomości specyfiki ich nauczania z konkretną wiedzą biznesową z drugiej strony próba zmiany trybu życia i ponownego odnalezienia pasji w pracy.
Dziś zdarza się, że pracuję więcej niż za czasów regularnej posady jednak jestem zdecydowanie szczęśliwsza i spokojniejsza, bo sama decyduję o tym, co robię każdego dnia i co naprawdę sprawia mi przyjemność.
Monika Ferreira
